Wielu chrześcijan traktuje Stary Testament jak "Słowo Boże na emeryturze" – zaszczytnie odstawione na boczny tor. Wielu z nas nie zna zbyt dobrze tych trzydziestu dziewięciu ksiąg. Wydają się niezbyt ważne.
Świadczy o tym fakt, że mamy wiele "mini-Biblii," które zawierają jedynie Nowy Testament – niekiedy Psalmy i Przypowieści dodaje się jako suplement. Sam fakt istnienia takich "mini-Biblii" świadczy o przekonaniu, że Stary Testament nie ma większego znaczenia dla chrześcijańskiej wiary. Choć wciąż wielu chrześcijan czyta Psalmy i Przypowieści, a niektórzy wykorzystują Stary Testament jako zbiór moralitetów ("Spójrzcie na Jakuba – jak oszukuje i okłamuje ojca!").
Często nie przejmujemy się zbytnio pogodzeniem Starego Testamentu z naszym zrozumieniem wiary chrześcijańskiej. Stajemy się ubożsi, bo odrzucamy bogactwo, którym obdarzył nas Bóg.
Cel tego artykułu to pokazanie, dlaczego powinniśmy czytać i studiować wspomniane trzydzieści dziewięć ksiąg oraz jak powinniśmy to czynić. Jeśli czytamy bez zrozumienia, szybko zniechęcamy się. Zapewne nie wyczerpię tematu, ale być może przynajmniej zachęcę, z Bożą pomocą, do zapoznania się ze Starym Testamentem i uwzględnienia go w tworzeniu chrześcijańskiego światopoglądu.
Po co czytać Stary Testament?
1. Stary Testament to Słowo Boże skierowane do Kościoła
Wszyscy ewangeliczni chrześcijanie zgodzili by się zapewne ze stwierdzeniem, że Stary Testament jest Słowem Boga. Przecież "całe Pismo jest natchnione" (2 Tym. 3:16). Często słyszymy takie wyznanie. Problem polega na tym, że nie odnosimy pozostałej części tego wersetu do pierwszych 39 ksiąg Biblii. "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany" (2 Tym. 3:16-17).
CAŁY TEKST