Jedność Kościoła w oczach protestanta - Paweł Bartosik

Grzechy przeciwko jedności
Grzechy przeciwko jedności Kościoła są jednymi z najczęściej popełnianych przez chrześcijan każdego wyznania i każdej tradycji Kościoła powszechnego. Duch podziału przejawia się w separacji, izolacjonizmie, wszczynaniu sporów, przekonaniu, że Kościół Jezusa Chrystusa ogranicza się do denominacji definiujących w jednakowy sposób np. takie pojęcia jak:
- usprawiedliwienie
- sukcesja apostolska
- eucharystia (lub komunia)
- chrzest
- utracalność/nieutracalność zbawienia
- mówienie językami i prorokowanie

Ciało Chrystusa jest jedno, choć różnorodne. Podobnie jak nasze ciała. Nie wszystkie członki wyglądają jak ręce, lecz nikt nie uważa, że z tego powodu nie są członkami tego samego ciała. Dojrzałość polega na dostrzeżeniu faktu, że w Kościele Powszechnym (ciele) istnieje różnorodność jego spuścizny historycznej, teologicznej czy liturgicznej.

Ustawiczna krytyka dążeń do wypracowania jakichkolwiek płaszczyzn współpracy między Kościołami jest postawą demoniczną i nie mającą nic wspólnego z duchem Ewangelii. Jest grzechem przeciwko jedności Kościoła. Niestety wielu chrześcijan przekonanych o wyjątkowości własnej tradycji konfesyjnej (wyznaniowej) za miarę ortodoksyjności stawia jak najbardziej negatywny stosunek do innych Kościołów lub nurtów mających na celu ekumeniczną współpracę (z gr. oikumene – powszechny). Wedle tego spojrzenia, Kościół, który chce zachować swoją czystość i upodobanie w Bożych oczach powinien stronić jak najdalej od tych, którzy używają mniej wody podczas chrztu lub nie dostrzegają w innych Kościołach (oraz w ekumenicznej współpracy) apokaliptycznej Wielkiej Wszetecznicy. Charles Spurgeon, jeden z największych protestanckich kaznodziejów brytyjskich (z XIX w.) podczas swoich nabożeństw modlił się o ewangelizację prowadzoną przez D.L. Moody’ego oraz I.D. Sankeya mimo iż różnił się z nimi teologicznie z wielu istotnych aspektach.

Oczywiście jedność w Ludzie Bożym powinna być budowana na prawdzie, a nie pomimo jej braku. Powinniśmy z pokorą w kontekście współzależności dyskutować o tym co nas łączy oraz dzieli i szukać odpowiedzi w Piśmie Św. Słowo Boże jest ostre niczym miecz obosieczny i jest w stanie nas pouczyć oraz rozsądzić prawdziwość naszych myśli, przekonań (Hbr 4,12). Jeśli Pismo wzywa nas do obrony naszych przekonań wobec niewierzących w duchu łagodności i szacunku, o ileż bardziej powinniśmy mieć podobną postawę wobec chrześcijan z innych Kościołów (1 Pt 3,15-16).

CAŁY TEKST