List do Ateisty cz. 2. - Marek Kmieć

Drogi Panie Kaziku,

Dzisiaj dostałem książkę, którą Pan mi przesłał- dotarła w bardzo dobrym stanie- jest bardzo ładnie wydana. Tak bardzo Panu dziękuję- zanosi się na fascynującą lekturę. Już zacząłem czytać pierwszy rozdział. Serdecznie Panu dziękuję za Pana uprzejmość. Sprawił mi Pan dużą radość.

Ma Pan rację, że sprawa poznania jest kluczową w całej filozofii i religii. Każdy człowiek (bez względu na swoją "świadomość filozoficzną" ma ściśle określone podejście do tej sprawy). Myślę, że koniecznie trzeba znać całość, żeby poznać poprawnie (opisać poprawnie) jakąkolwiek część. Jednak sądzę, że żadna filozofia (czy światopogląd) nie jest w stanie poznać (opisać) całości. Z czym myślę, że Pan by się zgodził. Tak więc tylko chrześcijański światopogląd mówi o tym, że istnieje niezależny Bóg, który posiada całą wiedzę na temat wszystkiego (kompletny opis), i że źródłem tego opisu nie jest świat, ale On sam jest źródłem tej wiedzy (Bóg się nigdy nie uczy). Ponieważ On sam zna wszystko, On może nam dać autorytatywne objawienie na temat wszystkiego- i to właśnie uczynił w Biblii. Tak więc sądzę, że jeżeli człowiek ma mieć poprawną wiedzę na jakikolwiek temat to musi ona przyjść poprzez objawienie Boże. Oczywiście, że ja również poznaję przez zmysły itd.- jednak nie mam żadnych podstaw ku temu aby wierzyć swoim zmysłom lub żeby oczekiwać jednolitości (stałości zachowania) świata wokół mnie, o ile najpierw nie założę, że właśnie taki Bóg jaki się objawił w Biblii istnieje.

CAŁY TEKST