Jeśli zmartwychwstanie jest niepewne, niepewna jest też nasza wiara i przyszłość. Wszystko zaczyna wyglądać jak fatamorgana i budowanie zamków na piasku, które przez chwilę wydają się nawet okazałe, by wkrótce rozsypać się w nieład. Nadzieja chrześcijańska to pielgrzymowanie przez wiarę ku rzeczom, których jeszcze nie postrzegamy naszymi zmysłami. Jednak nie oznacza to zwątpienia. "Wiara jest pewnością" (Heb. 11:1). Ale jakże mogłaby być pewnością, gdybyśmy wystawili serce naszej wiary, wzbudzenie z martwych Jezusa, na pastwę prawdopodobieństwa? Ale że Jezus został wzbudzony z martwych w kalendarzowej historii jest absolutnie pewne. Stąd i pewność naszej wiary.
Zmartwychwstanie jest fundamentem chrześcijaństwa. W tej kwestii nie ma żadnej wątpliwości. Zgodnie z tym, czego naucza apostoł Paweł w Liście do Koryntian, zmartwychwstanie wszystkiemu nadaje sens. Bez nadziei zmartwychwstania nie ma już żadnej innej nadziei. Nie można być chrześcijaninem, odrzucając zmartwychwstanie.
Właśnie z powodu zmartwychwstania gromadzimy się w niedzielę na nabożeństwie, rozgłaszając całemu stworzeniu, że Chrystus Pan pokonał grzech i śmierć i rozpoczął panowanie (Mat. 28:18). Jako chrześcijanie musimy wierzyć i głosić to niezwykłe wydarzenie, które przeczy wszystkim naturalnym schematom stworzonego porządku. Normalnie ludzie umierają i pozostają w grobie. Nikt z nas nie może podać innego przykładu w oparciu o swoje doświadczenie.
Niektórzy chcieliby stwierdzić, że ludziom w zamierzchłych czasach łatwiej było wierzyć w różne dziwne rzeczy. Podczas gdy my, żyjący pośród urządzeń napędzanych prądem elektrycznym, nie poddajemy się tak łatwo manipulacji religijnej. Oczywiście prawdą jest, iż współczesnym trudno przychodzi wiara w zmartwychwstanie. Ale w tym względzie nie różnimy się od starożytnych. Pamiętamy, do którego momentu wytrzymali słuchacze kazania Pawła w Atenach. Byli zainteresowani wszelkimi nowinkami i byli w stanie znieść wszelkie, w ich mniemaniu, dziwactwa. Ale kiedy Paweł wspomniał o zmartwychwstaniu ciała – tego było już za wiele. Wyśmiali go (Dz. 17:32).
CAŁY TEKST
CAŁY TEKST